Uwielbiam prać. Nic w sobotnie poranki nie uspokaja mnie tak, jak włączona pralka i to najlepiej ze zmywarką w komplecie. Mam wtedy poczucie, że zapanowałam nad chaosem. Jak widać niewiele mi trzeba aby owy stan osiągnąć. W sklepach jestem (niestety) jedną z tych, które potrafią powąchać każdy płyn do prania. Zakup nowego płynu jest czasem lepsze od nowej szminki w kosmetyce. Nie powinien więc nikogo dziwić ten post. Dzisiaj zabieram Was do najpiękniejszych pralni jakie znalazłam na pintereście. Oczywiście zostaną one skrzętnie zapisane i poczekają na odpowiedni moment. Pewnie co niektórych może zdziwić wybór tych cukierkowych i słodkich wnętrz, ale uwierzcie mi, w kwestii urządzania wnętrz jestem wielką fanką klasyki, już dawno zdecydowałam się, porzucić industrialne wnętrza pokryte betonem.