In KOBIETA W PRACY, LIFESTYLE, MODA

dlaczego kupiłam markowe spodnie

Oczywiście luksus dla każdego będzie miał inne znaczenie. Nie o tym jednak dzisiaj jest ten post. Przez ostatni czas nagromadziłam w swojej szafie sporą ilość ubrań z sieciówek. Przyznam szczerze, że za każdym razem kiedy chciałam się ubrać w coś porządnego, nie mogłam liczyć na większość z tych rzeczy.
Faktycznie, po kilku praniach ubrania traciły swój fason, rozjeżdzały się w dowolych kierukach a uwierzcie mi, że kto jak kto, ale na praniu to ja się znam i to nie była wina, że ja i moja pralka źle traktowałyśmy garderobę. 🙂
Koniec końców cała masa ubrań, która wygląda nijak. Mało elegancko, nie nadająca się na spotkania ani nawet na kolacje ze znajomymi.
Ubrań przyznam się szczerze kupujemy dużo a jak się póżniej okazuje, niestety nie mamy w szafie nic porządnego, bo stawiamy na sieciówki. I ostatnio to myślenie się u nas zmieniło o 180 stopni. Wcale nie chodziło tutaj o to, aby kupić najdroższe spodnie w sklepie. Ja, zanim wydam większą sumę na ubranie czy buty zastanawiam się dziesięć razy, bo nigdy nie daje do końca wiary jakości i najnormalniej w świecie jest mi szkoda przeznaczać więcej pieniędzy niż wydaje mi się to potrzebne. Poza aspektem typowo garderobianym, dochodził jeszcze ten typowo psychologiczny. Ile jesteście w stanie wydać na jeansy dla siebie? Gdzie zaczyna sie a gdzie kończy się Wasza strefa komfortu? Wydając 300 zł za spodnie robi to już na Was wrażenie czy musicie wydać tysiąc aby zacząć się zastanawiać, czy robicie dobrze?
Nigdy nie wydałam na spodnie więcej niz 140 zł – to był mój maks. Nawet jesli kupowałam bardziej eleganckie spodnie z materialu nigdy nie przekroczyłam tej kwoty. Zawsze wydawało mi się że po pierwsze szkoda pieniędzy a po drugie nie zasługuję na droższe spodnie. Jestem normalną dziewczyna i należa mi się spodnie w normalnej cenie. I wtedy wkroczył mój Narzeczony otóż okazało się ze nie jestem normalną dziewczyną, podobnie jak Ty kiedy czytasz ten tekst – każdy z nas, absolutnie każdy zasługuje na luskus. Luksus we własnym tego słowa zakresie i wydaniu. W tej całej sytuacji nie chodziło o wydanie 700 zł na jeasny ale o przekroczenie pewnej granicy, pokazanie samemu sobie, że zasługujemy na rzeczy najlepsze. Te zakupy to było istne szaleństwo a ja przysięgam, że stałam w przebieralni i zastanawiałam się z 15 minut czy powinnam odważyć się na taki zakup. Przełamałam dzięki drugiej osobie swoje nastawienie do rzeczy materialnych i potraktowałam siebie inaczej niż zwykle. Zyskałam nie tylko dwie pary świetnych i porządnych jeasnów ale zobaczyłam, że możemy chcieć dla siebie lepiej i więcej. I nie ma nic w tym złego.

Tak jak dla mnie zakup tych spodni tak dla każdego ten luksus będzie oznaczał co innego ale ważne, aby mierzyć wszystko naszą miarą. Rzeczy materiale nie są najważniejsze ale są ważne, właśnie też po to, aby przełamywać w naszej głowie kompleksy związane z pieniądzem.

 

Previous PostLuźny look
Next PostManicure w pracy

No Comments

Leave a Reply